W dzisiejszych czasach komunikatory internetowe są tak głęboko zintegrowane z naszym codziennym życiem, że prawie ich nie zauważamy. Przyjmujemy za oczywistość możliwość komunikacji tekstowej w czasie rzeczywistym. Ale wtedy to było coś nowego. Tylko garstka pionierów wprowadziła bezpłatną, natychmiastową komunikację dla ogółu społeczeństwa. AOL Instant Messenger był jednym z nich. Ukształtował nawyki społeczne całego pokolenia.

Co to jest komunikator internetowy (komunikator)? Pobierasz mały program kliencki. Połącz się z Internetem. Wysyłaj krótkie wiadomości tekstowe. To jak e-mail, ale szybsze. E-mail czeka. IM – nie. Po kliknięciu przycisku Wyślij odbiorca natychmiast zobaczy wiadomość. Odpowiada w ciągu kilku sekund. Rozmowa przebiega sprawnie. To jest dialog, a nie monolog.

AIM zakończył działalność pod koniec 2017 roku. Ta data ma znaczenie. Oznaczało to koniec pewnej epoki. Jednak miliony ludzi nadal ciepło go wspominają. Nie chodzi tylko o nostalgię. Chodzi o zrozumienie, jak działa ta technologia. Przyjrzymy się podstawowym funkcjom. Przyjrzymy się zaawansowanym narzędziom. Zobaczymy, jak użytkownicy faktycznie korzystali z tego oprogramowania.

Krótka historia protokołu

AIM nie był pierwszy. ICQ było o rok przed nim. ICQ został uruchomiony w 1996 roku. Był to pierwszy publiczny klient komunikatorów internetowych. Potem w 1997 roku pojawił się AIM. Szybko się rozwinął. Stał się ogromny.

W szczytowym momencie liczby były zdumiewające. Co miesiąc loguje się 33 miliony unikalnych użytkowników. To była ogromna publiczność. W godzinach szczytu z Internetu korzystało jednocześnie 6 milionów osób. Serwery musiały wytrzymać takie obciążenie. Było to osiągnięcie inżynieryjne.

Oprogramowanie zostało rozszerzone. Tekst był dopiero początkiem. Użytkownicy udostępnili zdjęcia. Wysłali filmy. Pliki muzyczne były przesyłane sieciami. Pliki wszelkiego rodzaju zostały przeniesione przez klienta. Później pojawiły się połączenia głosowe. Potem nastąpiły rozmowy wideo. Stało się centrum komunikacyjnym. Nie tylko tekst. Audio. Materiały wizualne. Wszystko w jednym oknie.

W 2010 roku sytuacja uległa zmianie. Krajobraz się zmienił. Na pierwszy plan wysunęły się urządzenia mobilne. Pojawił się Facebook Messenger. WhatsApp zyskał popularność. Aplikacje te powstały przede wszystkim z myślą o urządzeniach mobilnych. Byli dynamiczni. AIM wydawał się nieporęczny. Wydawało się przestarzałe. W 2017 roku stał się reliktem. Rynek poszedł do przodu. Technologia pozostaje, ale użytkownicy odeszli.

Korzystanie z interfejsu

Jak ludzie faktycznie z tego korzystali? Doświadczenie było wyjątkowe. To nie było tylko okno. To była obecność. Miałeś listę kontaktów. Widziałeś kto jest online? Widziałeś, kto był nieobecny. Statusy miały znaczenie. Informowali, czy dana osoba była zajęta. Albo czy on się bawi.

Kliknięcie nazwy otwiera okno czatu. Prosty interfejs. Bez niepotrzebnego hałasu. Tylko tekst. Resztę zrobił klient. Pisałeś. Wysłano. Druga strona zobaczyła wiadomość. Nie trzeba było czekać, aż serwery zsynchronizują pocztę e-mail. Nie było potrzeby sprawdzania mojej skrzynki odbiorczej. Tylko natychmiastowa informacja zwrotna.

Zaawansowane funkcje dodały złożoności. Możesz wysłać mini-gry. Możesz udostępnić bieżący utwór. Te drobne akcenty sprawiły, że doświadczenie było osobiste. Nie chodziło tylko o informację. Chodziło o obecność. O byciu tam.

Infrastruktura to wspierała. Serwery przesyłały wiadomości. Przetworzyli połączenia. Zarządzali aktualizacjami statusu. Za kulisami było ciężko. Wszystko było proste dla użytkownika. Pole wprowadzania tekstu. Przycisk Prześlij. To wszystko.

Dlaczego to ma teraz znaczenie

Dziś korzystamy z innych aplikacji

Aby opanować AIM, trzeba było zacząć od pseudonim (nazwa ekranowa). Pomyśl o tym jak o unikalnym identyfikatorze czatu, trochę jak adres e-mail, ale przeznaczony wyłącznie do komunikacji błyskawicznej. Nie można wysłać wiadomości do nikogo bez znajomości tego konkretnego ciągu znaków.

Oto rzeczywisty przepływ pracy, od którego możesz zacząć:

  • Przejdź do strony głównej AOL Instant Messenger i kliknij link Uzyskaj pseudonim.
  • Wybierz Utwórz konto i kliknij Kontynuuj.
  • Wpisz żądany pseudonim i silne hasło.
  • Odpowiedz na wymagane pytania zabezpieczające, aby kontynuować.
  • Jeśli ten pseudonim jest już zajęty, system poprosi Cię o wypróbowanie innego. AIM zasugeruje opcje w oparciu o Twoje preferencje, aby pomóc Ci znaleźć niedrogą opcję.
  • Po zakończeniu otrzymasz e-mail z potwierdzeniem zawierający link do aktywacji konta.

Utwórz listę kontaktów

Gdy już posiadałeś swój pseudonim, następnym krokiem było pobranie oprogramowania klienckiego AIM. Pierwsze uruchomienie było szczególnie korzystne dla integracji społecznej. Program zapytał, czy chcesz znaleźć znajomych wśród istniejących kontaktów e-mailowych.

„Kumple” to zastrzeżone określenie kontaktów. Oprogramowanie okazało się zaskakująco proaktywne, jeśli chodzi o korzystanie z książki adresowej. Został automatycznie przeskanowany Yahoo! Mail, Hotmail i Microsoft Outlook szukają tych, którzy również mają pseudonim AIM. Następnie zaoferuje opcję dodania tych nazw bezpośrednio do Twojej Listy kontaktów.

Twoja Lista kontaktów była głównym interfejsem, zorganizowanym repozytorium kontaktów w komunikatorach internetowych przechowywanych na Twoim koncie. Po otwarciu AIM w głównym oknie wyświetliła się lista podzielona na domyślne grupy:

  • Przyjaciele
  • Rodzina
  • Koledzy
  • Boty AIM (automatyczne kontakty w celu uzyskania informacji o godzinach seansów, notowaniach giełdowych itp.)

Nie ograniczałeś się do tych ustawień domyślnych. Możesz utworzyć nowe grupy, przechodząc do menu Edycja i wybierając Dodaj grupę.

Zarządzaj i dodawaj kontakty

Aby poszerzyć swój krąg znajomych, przejdź do menu Edycja i wybierz „Dodaj znajomego”. Nowy kontakt został następnie przypisany do konkretnej grupy. Interfejs umożliwiał dodanie dodatkowych informacji, takich jak adres e-mail danej osoby czy numer telefonu komórkowego, co ułatwiło śledzenie, kto jest kim.

Stan Twoich połączeń był wizualny i natychmiastowy. Twoja Lista kontaktów wyraźnie rozróżnia osoby, które były online i te, które były offline. Kontakty online zostały wyświetlone pod odpowiednimi nagłówkami grup. Osoby, które były offline, zostały ukryte na dole listy w osobnej grupie o nazwie „Offline”.

Wysyłanie wiadomości błyskawicznych

Wysłanie wiadomości w AOL Instant Messenger było prostym zadaniem, jednak mechanika procesu zależała całkowicie od tego, czy odbiorca znajdował się już w Twoim cyfrowym kręgu.

Jeśli osoba, z którą rozmawiałeś, znajdowała się na Twojej liście znajomych, miałeś dwie szybkie możliwości. Możesz zaznaczyć jego nazwę użytkownika i kliknąć przycisk IM znajdujący się w dolnej części okna. Lub po prostu kliknij dwukrotnie jego imię i nazwisko. W każdym razie natychmiast otworzyło się osobne okno czatu.

A co by było, gdyby nie było tego na Twojej liście? Następnie trzeba było skorzystać z głównego menu AIM. Wybierz Nowy komunikator i ręcznie wprowadź swoją nazwę użytkownika. System spróbuje nawiązać połączenie.

Po otwarciu okna interfejs był minimalistyczny. Wpisałeś tekst w dużym białym polu wejściowym u dołu okna. Naciśnięto klawisz Enter lub przycisk Wyślij, aby wysłać wiadomość. Pojawił się w górnej połowie okna. Odpowiedzi pojawiały się pod Twoim tekstem, tworząc pionowy wątek korespondencji przypominający prawdziwą rozmowę.

Zarządzanie skrzynką odbiorczą i prywatność

AIM miał służyć nie tylko do wysyłania, ale także do filtrowania wiadomości. Możesz zapisać całe rozmowy za pomocą menu Plik, klikając Zapisz okno. Pozwoliło to na późniejszą kontynuację dyskusji, zachowując kontekst, bez konieczności ponownej synchronizacji.

Powiadomieniom towarzyszył charakterystyczny sygnał dźwiękowy. Jeśli napisała do Ciebie nieznana osoba, AIM nie pozwolił, aby wiadomość przeszła bez echa. Zawieszał Cię z prośbą: „[nazwa użytkownika] wysłał Ci wiadomość błyskawiczną. Czy chcesz ją przeczytać?”

To był twój filtr. Możesz przeczytać wiadomość, zignorować ją lub podjąć drastyczne kroki i zablokować tę nazwę użytkownika. Po zablokowaniu nie mógł już się z Tobą skontaktować. Była to prymitywna, ale skuteczna „zapora ogniowa” dla interakcji społecznych.

Rozmowy grupowe za pośrednictwem czatu znajomego

Chcesz rozmawiać z kilkoma osobami na raz? Buddy Chat zamienił jednostronicowe połączenie w tymczasowy pokój grupowy. Konfiguracja była rygorystyczna, ale funkcjonalna:

  1. Przejdź do menu CEL.
  2. Najedź kursorem na Czat i wybierz Czat z przyjaciółmi.
  3. Wpisz nazwy użytkowników wszystkich, których chcesz zaprosić.

Twoi znajomi otrzymali zaproszenie. Mogli to zaakceptować lub odrzucić. Jeśli przyjęli zaproszenie, dołączyli do pokoju.

Mechanika wewnątrz pomieszczenia nie uległa zmianie. Wpisałeś tekst w polu, nacisnąłeś Enter i Twoja wiadomość została wysłana do wszystkich uczestników. Był to prosty model transmisji. Żadnych skomplikowanych kanałów i ról. Tylko ogólne pole tekstowe.

Język emoji

Sam tekst często nie wystarczał do oddania intonacji w AIM. Platforma w dużym stopniu opierała się na emoji, aby przekazać uczucia. Było 16 wbudowanych emotikonów, od zabawnych po zrzędliwe i zalotne.

Aby skorzystać z jednego z nich, trzeba było kliknąć żółtą ikonę buźki na pasku narzędzi. Paleta wypadła. Wybrałeś żądany nastrój, a do wiadomości została wstawiona grafika. Był to prymitywny sposób wyrażania emocji, ale zdefiniował język wizualny wczesnego Internetu.

Późniejsze funkcje AIM

Wiadomości mobilne i przekazywanie

Możliwość wysyłania wiadomości tekstowych bezpośrednio na telefony komórkowe z AIM pojawiła się na późniejszym etapie cyklu życia klienta. Ta funkcja nie była automatyczna. Aby to zadziałało, wymagany był prawdziwy numer telefonu komórkowego odbiorcy.

Było też przekazywanie komunikatorów. Ta funkcja wysyłała wiadomości błyskawiczne na Twój telefon, gdy nie było Cię przy biurku. Aktywacja była prosta. Przejdź do menu głównego „Edycja”. Kliknij Ustawienia. Wybierz zakładkę „Mobilne”. Zarejestruj swój numer.

Nie był to proces jednokierunkowy. Na przesłane wiadomości błyskawiczne możesz odpowiedzieć, korzystając z wiadomości tekstowych ze swojego telefonu. Stworzyło to pomost pomiędzy komputerem stacjonarnym a urządzeniem mobilnym w kieszeni.

Usługi VoIP i połączeń wychodzących

Firma AIM poszła na fali popularności technologii Voice Over IP (VoIP). Oferował bezpłatne internetowe rozmowy telefoniczne innym użytkownikom AIM. Wymagania sprzętowe były proste. Zestaw słuchawkowy z wbudowanym mikrofonem. Lub komputer ze standardowymi głośnikami i mikrofonem.

AIM Call Out rozwinęło ten pomysł dalej. Działał podobnie jak wcześniejsze wersje Skype’a. Można wybrać dowolny standardowy numer telefonu bezpośrednio z interfejsu AIM.

Ale był haczyk. To nie było darmowe. Opłata była naliczana za każdą minutę rozmowy.

Mechanika przesyłania plików

Główną funkcją platformy było udostępnianie plików. Do dowolnego kontaktu możesz wysyłać pojedyncze dokumenty lub całe foldery. Proces był ręczny, ale skuteczny.

  1. Kliknij dwukrotnie nazwę kontaktu, aby otworzyć nowe okno wiadomości błyskawicznych.
  2. Znajdź przycisk Wyślij pliki na dole panelu czatu.
  3. Wybierz opcję Wyślij plik lub **Wyślij folder.
  4. Otworzy się systemowe okno dialogowe. Wybierz docelowy plik lub folder na dysku twardym.

Odbiorca miał prawo wyboru. Mógł przyjąć lub odrzucić transmisję. To nie było wymuszone.

Jeśli chodzi o treści wizualne, AIM 6.5 zmienił zasady gry. W oknie wiadomości błyskawicznych pojawił się specjalny przycisk Obrazy. Przeciągnij i upuść zdjęcia bezpośrednio na czacie. Program automatycznie zmienił ich rozmiar. Zostały wysłane natychmiast. Możesz wysłać je jako pojedyncze obrazy lub jako pokaz slajdów.

Profile społecznościowe

Firma AOL rozszerzyła swoje możliwości w zakresie sieci społecznościowych w AIM 6.5. Użytkownicy mogą tworzyć publiczne lub prywatne strony profilowe. Strony te zawierały zdjęcia, listy hobby i linki zewnętrzne.

Możesz przejść do profili swoich kontaktów bezpośrednio ze swojej strony. Dostęp był łatwy. Kliknij menu CEL. Wybierz Otwórz mój profil. To zmieniło klienta wiadomości w lekką sieć społecznościową.

AIM Express i inne produkty

Na długo zanim aplikacje mobilne umożliwiły płynną komunikację, ludzie już szukali tej wygody. AOL Instant Messenger (AIM) nie jest już tylko klientem stacjonarnym. Przekształciło się w usługę internetową. Ta zmiana wynikała z prostego pragnienia: komunikowania się z przyjaciółmi bez konieczności przywiązywania się do własnego komputera.

Wygoda AIM Express

Na scenę wkroczył AIM Express. Był to interfejs sieciowy, który umożliwiał wysyłanie wiadomości błyskawicznych bez konieczności instalowania lub uruchamiania ciężkiego oprogramowania klienckiego. Po prostu otworzyłeś przeglądarkę internetową, zalogowałeś się i gotowe. Był to przełom dla każdego, kto zmuszony był korzystać z komputera publicznego, terminala bibliotecznego czy komputera biurowego, na którym instalacja oprogramowania była niemożliwa lub zabroniona.

Zaskakująco wiernie odwzorowywała wrażenia z pracy z wersją desktopową. Twoja lista znajomych ładuje się natychmiast. Dodałeś nowego znajomego lub grupę, korzystając z wersji internetowej? Przy następnym logowaniu zmiany zostaną zsynchronizowane z instalacją na głównym pulpicie. Możesz nie tylko wymieniać wiadomości, ale także sprawdzać pocztę AOL, korzystając z dwóch specjalnych ikon w dolnej części okna. Wszystko było zjednoczone. Wszystko zadziałało szybko. A wszystko to funkcjonowało z dowolnego komputera z dostępem do Internetu.

Transmisja przy użyciu AIM Share

Potem przyszedł AIM Share. Mniej chodziło o osobiste rozmowy, a bardziej o nadawanie. Jednym kliknięciem możesz wysłać link lub wiadomość do całej listy kontaktów.

Przebieg pracy był prosty. Możesz bezpośrednio odwiedzić witrynę AIM Share lub zainstalować przycisk paska narzędzi w swojej przeglądarce. Znalazłeś witrynę, która Twoim zdaniem spodoba się Twoim znajomym? Kliknij przycisk. AIM automatycznie utworzy wiadomość zawierającą adres URL witryny. Dodaj krótki opis, kliknij Udostępnij i voila, wszyscy na Twojej liście otrzymają link. Była to wczesna forma udostępniania informacji w mediach społecznościowych, wyprzedzająca pojawienie się Twittera o ponad dekadę.

Personalizacja Twojej obecności: wyrażenia i melodie

Twój profil cyfrowy miał znaczenie. Centrum zarządzania tym profilem było AIM Expressions. Przetwarzał dwa główne komponenty: awatary (ikony znajomych) i tapetę (tapetę).

Awatar to mały obrazek, który pojawia się obok Twojego imienia i nazwiska w każdej wiadomości wychodzącej oraz w Twoim profilu. Tapeta to obraz tła za tym awatarem. Możesz dostosować oba elementy za pomocą bloku „Moja osobowość” u góry strony Wyrażenia. Kliknij Zmień, przejrzyj dziesiątki opcji i zaktualizuj swój wygląd. Jeśli wbudowany wybór nie był wystarczający, możesz wpisać w Google „ikonę znajomego” i znaleźć setki witryn innych firm oferujących niestandardową grafikę.

AIM Tunes oferowało inny rodzaj personalizacji: muzykę. Ta funkcja umożliwiła dwóm użytkownikom jednoczesne bezpłatne słuchanie swoich bibliotek muzycznych. Była to funkcja społecznościowa, która umożliwiała udostępnianie w czasie rzeczywistym tego, czego słuchałeś. Miała jednak poważne ograniczenie. Nie mógł przesyłać strumieniowo muzyki chronionej systemem DRM. Oznaczało to, że większość plików MP3 zakupionych w iTunes lub Napster była niedostępna. Technologia zadziałała, ale branżowe ograniczenia praw autorskich zahamowały jej rozwój.

Zaostrzenie środków bezpieczeństwa

Całe to połączenie miało swoją cenę. Od stycznia 2002 r. celem stał się AIM. Z alarmującą częstotliwością zgłaszane są luki w zabezpieczeniach. To nie były tylko drobne usterki; były to luki, które umożliwiały hakerom przejęcie kontroli nad komputerami użytkowników poprzez infekowanie ich złośliwym kodem, w szczególności robakami.

W odpowiedzi firma AOL dodała specjalne filtry do swoich serwerów AIM, eliminując większość bezpośrednich zagrożeń. Ale problem nadal występował. Artykuł w Wired News podkreślił, że pomimo tych poprawek, luki w zabezpieczeniach nadal stanowią poważny problem dla AIM. Infrastruktura była bezbronna. Ryzyko niszczycielskiego, powszechnego ataku robaka było nadal bardzo realne.

Aplikacje AIM

Już w 2004 roku projekt Pew Internet & American Life Project podał, że 11 milionów Amerykanów korzystało już z komunikatorów internetowych w godzinach pracy. Oczywiście część z tych rozmów była po prostu czczą pogawędką z przyjaciółmi. Jednak ogromna część tego ruchu pochodziła od osób próbujących współpracować. Szukali czegoś szybszego niż e-mail. Coś, co nie wymagało podnoszenia telefonu.

Firma AOL zauważyła tę zmianę. Wiedzieli, że ich posłaniec nie jest już tylko zabawką dla nastolatków. Wprowadzili więc AIM Pro. To było bezpłatne. W zamierzeniu miał być profesjonalnym odpowiednikiem wersji konsumenckiej. Cel był prosty: przekształcić aplikację do czatu w pełnoprawny pakiet biurowy.

To właśnie oferował.

Funkcje, które próbowały zastąpić pocztę e-mail

AIM Pro to nie tylko tekst na ekranie. Zawierał funkcje, za które firmy płaciły dobre pieniądze w innych usługach.

Demonstracja pulpitu była główną funkcją. Obsługiwany był przez WebEx, co było wówczas wielką sprawą. Możesz udostępnić cały ekran swojego komputera każdemu, kto weźmie udział w konferencji. Żadnych więcej zrzutów ekranu. Koniec z komunikatem „Nie widzę Twojego ekranu”. Właśnie to udostępniłeś.

Potem była wideokonferencja. Działało to podobnie do rozmów wideo w AIM 6.5. Możesz dodać wideo do dowolnej standardowej sesji czatu. Jeśli masz kontakt z komunikatorem, możesz przełączyć przełącznik i to zobaczyć. Dzięki temu praca zdalna była mniej samotna.

Udostępnianie plików rozwiązało konkretny problem. Wiadomości e-mail mają ograniczenia rozmiaru załączników. AIM Pro umożliwia błyskawiczne wysyłanie ważnych dokumentów. Brak ograniczeń rozmiaru. Bez odrzucania listów tam i z powrotem. Po prostu wyślij.

Ale prawdziwą zabójczą aplikacją dla pracowników biurowych była integracja.

Integracja z Outlookiem

AIM Pro nie tylko wisiał w powietrzu. Komunikował się z Microsoft Outlook. Możesz wysyłać, odbierać i zarządzać wszystkimi wiadomościami e-mail bezpośrednio z interfejsu komunikatora. Jedno okno. Jedno miejsce do obejrzenia.

Zawierał także wbudowany kalendarz. Synchronizował się także z Outlookiem. Otrzymujesz aktualizacje dotyczące spotkań i spotkań bezpośrednio w oknie czatu. Koniec z przełączaniem kart, aby za pięć minut sprawdzić, czy masz połączenie.

Bezpieczeństwo to kolejna korzyść. Ponieważ bazował na WebEx, dane przesyłane siecią były szyfrowane. Dla firm martwiących się wyciekami było to ulgą.

Dlaczego to nie trwało?

Teraz wydaje się to dobrym pomysłem. Dlaczego to się nie przyjęło?

Wszystko skończyło się, gdy w grudniu 2017 r. firma AOL zaprzestała świadczenia usługi AIM. Infrastruktura uległa awarii. Funkcje zniknęły. 11 milionów pracowników, którzy korzystali z niego podczas współpracy, z dnia na dzień straciło swoje narzędzia.

Eksperyment ten udowodnił, że ludzie potrzebują narzędzi komunikacyjnych przypominających komunikację, a nie bazę danych. Ale AOL działał zbyt wolno. Rynek się zmienił. Pojawił się Slack i Teams. Oferowały lepszą integrację, większe bezpieczeństwo i przyszłość niezależną od aplikacji do przesyłania wiadomości z końca lat 90-tych.

AIM Pro pod pewnymi względami wyprzedził swoje czasy. Rozumiał, że praca odbywa się w strumieniach, a nie tylko w skrzynkach pocztowych. Ale bycie pierwszym nie oznacza bycia ostatnim. A czasami bycie ostatnim oznacza wymarcie.

Ten artykuł został zaktualizowany przy użyciu technologii AI, następnie sprawdzony pod kątem faktów i zredagowany przez redaktora HowStuffWorks.

Jeszcze więcej informacji