Zwykle kojarzymy blockchain z Bitcoinem. Biorąc pod uwagę zmienność kryptowalut i wysokie koszty energii związane z wydobyciem, które dominują w wiadomościach, łatwo założyć, że technologia rozproszonej księgi rachunkowej jest narzędziem wyłącznie finansowym. To założenie jest niebezpiecznie wąskie.

Ta sama architektura, która chroni zasoby cyfrowe, może również chronić dobra fizyczne. W szczególności zapewnia niezawodną ochronę przed podrabianymi produktami farmaceutycznymi. Podrabiane leki nie są problemem niszowym. To jest kryzys globalny. Miliony pacjentów przyjmuje leki, które nie zawierają substancji czynnych, które powinny. Niektóre z nich zawierają toksyczne zamienniki. Inne nie zawierają w ogóle niczego. Konsekwencje są różne, od niepowodzenia leczenia aż do śmierci.

Tradycyjne śledzenie łańcucha dostaw jest fragmentaryczne. Zapisy papierowe. Izolowane bazy danych. Audyty ręczne. Systemy te są podatne na błędy ludzkie i można nimi łatwo manipulować. Podrabiane pudełko można dodać do legalnej przesyłki na dowolnym etapie, zanim dotrze ona do apteki. Odbiorca rzadko dowiaduje się o tym, dopóki nie jest za późno.

Blockchain zmienia zasady gry, tworząc niezmienny zapis. Rejestrowany jest każdy etap podróży leku – od zakupu surowców po końcowe wydanie. Po zapisaniu danych w łańcuchu nie można ich zmienić ani usunąć bez zgody sieci. Ta przejrzystość praktycznie uniemożliwia fałszerzom umieszczanie podrobionych produktów bez wykrycia.

Obecnie w projektach pilotażowych testowany jest właśnie ten mechanizm. Inicjatywy te mają na celu udowodnienie, że blockchain może skutecznie zapobiegać przedostawaniu się podrabianych leków do łańcucha dostaw. Wyniki mogą na nowo zdefiniować sposób zapewniania bezpieczeństwa pacjentów w skali globalnej.

Zabójcza luka w łańcuchu dostaw

Kiedy słyszymy „przestępczość zorganizowana”, nie myślimy o handlarzach narkotyków i kurierach. Myślimy o heroinie, wymuszeniach czy handlu ludźmi. Istnieje jednak cichsza, bardziej zabójcza forma działalności syndykatu, która jest widoczna na widoku. Podrabiane leki. Szacuje się, że są one przyczyną około miliona zgonów rocznie. Najmniejszy błąd jest tutaj niedopuszczalny.

Model biznesowy jest zwodniczo prosty. Produkcja podrabianych leków przynosi większe zyski przy znacznie niższym ryzyku w porównaniu z handlem heroiną. Logistyka jest różna. Niektórzy przestępcy organizują działanie fałszywych aptek internetowych. Inni przekupują personel szpitala lub dostawców. Powielanie opakowań jest banalne. W wielu regionach brak standardowych protokołów śledzenia numerów seryjnych sprawia, że ​​łańcuch dostaw jest niezwykle podatny na zagrożenia.

Konsekwencje medyczne są katastrofalne. Często składnik aktywny jest całkowicie nieobecny. Albo, co gorsza, jest go za mało. W przypadku pacjenta chorego na raka lek niskiej jakości nie tylko nie leczy choroby; umożliwia ponownemu wzrostowi guza lub tworzeniu przerzutów. Kiedy wykryje się awarię, często jest już za późno.

Kraje rozwijające się ponoszą największy ciężar tego kryzysu. Szacuje się, że około dziesięć procent wszystkich leków na tych rynkach to podróbki. Nie jest to jednak problem tylko globalnego Południa. W Bottrop w Niemczech farmaceuta od lat wytwarzał leki przeciwnowotworowe, czerpiąc korzyści z desperacji swoich pacjentów. Zagrożenie ma charakter globalny. Łańcuch dostaw jest podatny na zagrożenia.

Rozproszona księga dla łańcuchów dostaw

Blockchain wkracza na scenę. W szczególności jego zastosowanie w walce z oszustwami farmaceutycznymi poprzez wprowadzenie standardów identyfikacji seryjnej. Technologia ta wywodzi się z Bitcoina, który został stworzony jako zdecentralizowana kryptowaluta. Ale jego użyteczność wykracza daleko poza spekulacje finansowe.

Pomyśl o blockchainie jak o cyfrowej księdze. Każda transakcja dodaje nowy wiersz do rekordu. Innowacja ma charakter rozproszony. Kopie tego rejestru są przechowywane na tysiącach komputerów na całym świecie. Kiedy następuje nowa transakcja, dane są przesyłane do całej sieci. Węzły sieciowe je sprawdzają. Po dodaniu wpis pozostaje niezmieniony. Nie można go zmienić ani usunąć.

To zabezpieczenie kryptograficzne oferuje rozwiązanie problemu identyfikacji seryjnej. Tworzy zabezpieczoną przed manipulacją ścieżkę audytu. Łącząc każdy etap farmaceutycznego łańcucha dostaw z łańcuchem bloków, producenci mogą zweryfikować pochodzenie i przepływ każdej jednostki leku. Manipulacja staje się prawie niemożliwa. Jeżeli cyfrowy bliźniak opakowania nie odpowiada fizycznej ścieżce przepływu towaru przez rejestr, system rejestruje rozbieżność.

Technologia ta chroni nie tylko pieniądze. Ona chroni życie. Przekształca nieprzejrzysty, fragmentaryczny proces dystrybucji leków w przejrzysty, możliwy do skontrolowania przepływ. Dla pacjentów ta przejrzystość stanowi różnicę między wyzdrowieniem a katastrofą. Infrastruktura już istnieje. Pozostaje pytanie, czy branża faktycznie z tego skorzysta.

Podrabiane leki stanowią globalne zagrożenie, a technologia blockchain oferuje konkretny sposób rozwiązania tego problemu. Naukowcy z Uniwersytetu w Bambergu, kierowani przez Jensa Mattke, szczegółowo opisali, w jaki sposób ta technologia rejestracji może zabezpieczyć łańcuch dostaw między producentami a aptekami. Cel jest prosty: zapobiec przedostawaniu się podróbek do pacjentów.

Jednym z projektów, który już udowodnił swoją skuteczność jest MediLedger. Platforma opracowana w 2017 roku przez Chronicled tworzy przejrzyste, ustandaryzowane środowisko oparte na blockchainie. Śledzi każdy towar – tabletkę, fiolkę, szczepionkę – rejestrując drogę jego transportu. Co ważne, dzieje się to anonimowo. Dzięki temu każdy uczestnik łańcucha może zweryfikować, czy lek pochodzi z zaufanego źródła, odcinając w ten sposób dopływ podróbek.

Prywatność dzięki szyfrowaniu

Kluczową innowacją jest sposób, w jaki MediLedger zarządza widocznością danych. System wykorzystuje algorytm, który zatwierdza wyłącznie transakcje pomiędzy zweryfikowanymi firmami. Istnieje jednak niuans. Uczestnicy nie mogą zobaczyć, kto jeszcze uczestniczy w łańcuchu.

Po co trzymać tajemnice? Ponieważ firmy farmaceutyczne bały się utraty przewagi konkurencyjnej. W tradycyjnej współdzielonej bazie danych obserwowanie działań konkurencji jest nieuniknione. Konkurenci mogą wyciągać wnioski na temat wielkości sprzedaży, strategii dystrybucji i słabości rynku. Jak zauważa Mattke, wiele firm obecnie niechętnie przyłącza się do wspólnego systemu z obawy przed narażeniem swojej działalności na konkurencję. Ta tajemnica zmusza ich do korzystania z odmiennych systemów informatycznych o różnych standardach, co w sposób niezamierzony tworzy luki, które mogą wykorzystać fałszerze.

Blockchain rozwiązuje ten dylemat. Umożliwia konkurentom udostępnianie niezbędnych danych weryfikacyjnych bez ujawniania wrażliwych informacji biznesowych. Szyfrowanie zapewnia poufność przy jednoczesnym zachowaniu integralności danych.

Weryfikacja bez ujawniania informacji

To rozróżnienie ma kluczowe znaczenie dla zrozumienia, jak technologia działa w praktyce. Weźmy pod uwagę hurtownika kupującego lek. Musi wiedzieć, że produkt jest autentyczny. Dzięki MediLedger może mieć pewność, że lek od momentu jego wyprodukowania przeszedł wyłącznie przez zweryfikowane podmioty. Nie musi znać dokładnej tożsamości każdego pośrednika, który zajmował się tą skrzynką. Dane potwierdzają autentyczność; poufność chroni interesy handlowe.

Model szlachetnego dyktatora

Wdrożenie tego podejścia wymagało pokonania przeszkody strukturalnej. Większość blockchainów jest całkowicie zdecentralizowana, co oznacza, że ​​platformą zarządzają wspólnie wszyscy uczestnicy. W teorii jest to demokracja. W świecie farmaceutycznym panuje chaos.

Ekosystem obejmuje producentów, szpitale, lekarzy, apteki i pacjentów. Wymaganie od wszystkich tych odmiennych grup, aby w równym stopniu zarządzały zdecentralizowaną siecią, jest nierealistyczne. Ze względów organizacyjnych i prawnych badacze doszli do wniosku, że do zainicjowania procesu potrzebny jest organ centralny.

Nazywają tę strukturę „szlachetnym dyktatorem”. Jest to centralny punkt kontaktowy, który kontroluje działalność handlową, ale tylko za zgodą wszystkich pozostałych uczestników. Kolega Mattke, Axel Hund, wyjaśnia, że ​​w przypadku złożonych, regulowanych branż to podejście hybrydowe często ma większy sens niż czysta decentralizacja.

Poza farmaceutykami

Chociaż początkowo skupiono się na medycynie, leżąca u jej podstaw logika ma szerokie zastosowanie. Model ten może przyjąć każda branża, która ma do czynienia z piractwem produktowym. Połączenie zweryfikowanych transakcji, szyfrowanej prywatności i zarządzanej struktury zarządzania oferuje szablon zabezpieczania łańcuchów dostaw na całym świecie.