Czerwiec już za nami. Premiera mrocznego thrillera „Obsession”. A teraz Internet dosłownie eksplodował dyskusjami na temat tego filmu. Hipotezy i teorie krążą z prędkością światła: kim są ci bohaterowie, o co tak naprawdę chodzi w fabule, jakie znaczenie kryje się za migającymi na ekranie fleszami? To prawdziwy boom. Ogromny. Horror Curry’ego Barkera nie jest już tylko filmem na ekranie. To dyskusja na żywo w komentarzach pod każdym postem. A teraz? Wchodzi prosto do naszych salonów. Premiera w Peacocku.

Tak to się wszystko zaczyna. Michael Johnston gra Beara, a Inde Navarrette gra Nikki. Współpracownicy. Może też przyjaciele. Ale Bear jest w niej zdecydowanie zakochany. Nie, on jest w niej szaleńczo zakochany. Kupuje dziwną małą lalkę One Wish Willow, niszczy ją i wypowiada życzenie. Brzmi jak kolejny błąd związany z zakupem pod wpływem impulsu? Może. Ale jest jeden ważny niuans. Dostaje dokładnie to, o co prosił. To zawsze jest sygnał ostrzegawczy. Jak mówi streszczenie filmu, niektóre pragnienia mają mroczną, złowrogą cenę.

Teraz spójrzmy na liczby. Film wyprodukowało studio Blumhouse. Jej światowy dochód przekroczył 400 milionów dolarów. Czy można to nazwać przełomem? Niewątpliwie. To nie jest porażka. To zjawisko kulturowe.

Kiedy i jak oglądać

Piątek, 17 lipca. Zaznacz datę w swoim kalendarzu. Widzowie w Stanach Zjednoczonych będą mogli od razu rozpocząć oglądanie filmu na platformie Peacock. Nigdy więcej czekania. Żadnych więcej domysłów.

Ale ile jesteś skłonny za to zapłacić? Peacock ma dwie opcje subskrypcji:

  • Premium kosztuje 11 USD miesięcznie. Z reklamą. I najprawdopodobniej z jego obfitością.
  • Premium Plus kosztuje więcej – 17 USD miesięcznie. W większości bez reklam. Prawie bez niej. Jednak w przypadku niektórych filmów i programów w bibliotece wstawki reklam będą nadal wyświetlane nawet przy takim tempie.

Która opcja ma dla Ciebie sens? Najprawdopodobniej taniej, jeśli przyszedłeś tylko dla tego filmu. Po co płacić więcej, jeśli nawet nie widziałeś, jeśli Ci się podoba?