Szybkość jest teraz wszystkim. Przynajmniej w większości przypadków.

We wtorek Walt Disney Imagineering ogłosił nowe partnerstwo z firmą Adobe. Wykorzystuje Firefly AI, aby przyspieszyć wczesne etapy projektowania atrakcji. Teraz Wyobraźniarze nie tylko marzą. Generują koncepcje w tempie, które może zaskoczyć nawet starych kreatywnych profesjonalistów.

W Imagineering zawsze wierzyliśmy w technologię i ludzką kreatywność.

Tak to ujął Kyle Loughlin, wiceprezes ds. badań i rozwoju w Walt Disney Imagineering. Brzmi spokojnie. Celem nie jest zastąpienie ludzi, ale ich zatrzymanie. Po prostu pracuj szybciej.

Narzędzie nazywa się Firefly Foundry. To jest wersja biznesowa. Firmy takie jak Disney otrzymują modele na zamówienie. Unikalne dla ich marki. System przejmuje istniejące projekty Imagineering. Plus licencjonowane zasoby z głębokich archiwów Disneya. I własną własność intelektualną.

Co to naprawdę oznacza dla Twojej wycieczki do Disneylandu?

Najprawdopodobniej dzisiaj nic nie zauważysz. Ale już niedługo narzędzia zaczną działać w ramach znanych już przepływów pracy. Oto, co mogą zrobić:

  • Generuj obrazy ikon odpowiednich dla franczyzy. Myszka Miki. Moana. Elza. Błyskawica McQueena. Każdy wygląda dokładnie tak, jak powinien, co jest trudniejsze, niż się wydaje.
  • Robienie szkicu na serwetce. Zamień go w pełnoprawną grafikę koncepcyjną 2D.
  • Weź te rysunki 2D i zamień je w prototypy 3D.

Od szkicu do trójwymiarowego modelu jednym ruchem. Linki pośrednie są pomijane. Rutynowe zadania. Oczekiwania.

CNET potwierdza: sztuczna inteligencja przyspiesza rutynę. Ale jest niuans. Mężczyzna pozostaje za kierownicą. Zawsze.

Czy w algorytmach jest magia? Nie. Magia nadal musi pochodzić od ludzi. Sztuczna inteligencja po prostu tworzy ramy. Disney upiera się, że zawartość emocjonalna pozostaje taka sama. Że serce nie będzie zoptymalizowane nie do poznania.

Zobaczymy, czy rzeczywiście tak jest. Albo wydajność pochłonie duszę projektu atrakcji. Tędy i owędy. Granice się zacierają. Szybko.