Administracja Trumpa wydała nowe rozporządzenie wykonawcze mające na celu zwiększenie federalnego nadzoru nad procedurami głosowania korespondencyjnego. Krytycy twierdzą, że posunięcie to ma na celu podważenie integralności wyborów. Nakaz nakazuje agencjom federalnym zbadanie podejrzanych luk w systemach głosowania korespondencyjnego i potencjalnej ingerencji w wybory stanowe.
Dlaczego to jest ważne
Posunięcie to stanowi część szerzej zakrojonych wysiłków administracji mających na celu zdyskredytowanie uczciwości głosowania korespondencyjnego – metody, która staje się coraz bardziej popularna ze względu na pandemię Covid-19. Trump wielokrotnie twierdził – bez dowodów – że karty do głosowania korespondencyjnego są pełne oszustw, co zostało powszechnie obalone przez urzędników wyborczych.
W obliczu zbliżających się wyborów prezydenckich w 2024 r. czas odgrywa kluczową rolę. Posunięcie to mogłoby umożliwić federalnej ingerencję w stanowe procesy wyborcze, potencjalnie umożliwiając partyzanckie manipulacje gerry pod pozorem względów bezpieczeństwa.
Kluczowe szczegóły dekretu
Nakaz nakazuje agencjom takim jak Departament Sprawiedliwości i Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego współpracę ze stanami w celu zidentyfikowania słabych punktów w systemach głosowania korespondencyjnego. Wzywa także do silniejszego egzekwowania istniejących przepisów wyborczych, co może prowadzić do zaostrzenia wymogów dotyczących identyfikacji wyborcy i innych środków, które nieproporcjonalnie wpływają na wyborców należących do mniejszości i o niskich dochodach.
Obawy dotyczące interwencji federalnej
Eksperci prawni ostrzegają, że zarządzenie może przekroczyć konstytucyjne uprawnienia administracji w zakresie wyborów, którymi tradycyjnie zarządzają państwa. Przeciwnicy argumentują, że interwencja federalna może pozbawić wyborców praw wyborczych i jeszcze bardziej osłabić zaufanie do instytucji demokratycznych.
Szerszy kontekst
Posunięcie to jest następstwem serii ataków administracji Trumpa na prawa wyborcze, w tym wysiłków mających na celu stłumienie frekwencji wyborczej poprzez restrykcyjne przepisy i kampanie dezinformacyjne. Naleganie na ściślejszą kontrolę głosowania korespondencyjnego jest spójne z szerszą strategią delegitymizacji wyborów, które nie faworyzują urzędującego prezydenta.
Działania administracji rodzą poważne pytania o jej zaangażowanie w wolne i uczciwe wybory. Próby kontrolowania procesów głosowania korespondencyjnego zagrażają normom demokratycznym i mogą mieć długoterminowe konsekwencje dla uczciwości przyszłych wyborów.
